Dawno, dawno temu, za górami, za lasami...a właściwie to nie tak daleko bo w Łapalicach i też nie tak dawno temu bo latach 80., w głowie pewnego, majętnego Gdańszczanina, pojawił się pomysł na budowę domu. Pan Piotr zgłosił do urzędu plany zagospodarowania działki budowlanej i maszyna ruszyła. Pomysł ewoluował aż ostatecznie, zamiast 170-metrowego domu z pracownią, na horyzoncie ukazał się istny zamek. Zauroczeni fantazją (głupotą ? ) właściciela postanowiliśmy, w trakcie naszej podróży przez Kaszuby, zwiedzić ten monumentalny przybytek.
wtorek, 9 sierpnia 2016
wtorek, 5 lipca 2016
/ Szczawnica / Dunajec / Trzy Korony / czyli relacja z Pienin, cz.2
Zgodnie z zapowiedziami, przyszedł czas na drugą część relacji z naszego wypadu w Pieniny. Po zejściu całej okolicy naszej kwatery we wsi Mizerna, postanowiliśmy zapakować Lilkę w samochód i objechać Jezioro Czorsztyńskie wkoło. Droga doprowadziła nas jednak nieco dalej czyli nad Dunajec. Podobnie, jak w przypadku Jeziora, znalezienie wolnego dostępu do rzeki graniczyło z cudem. Wszędzie prywatne kwatery, zajazdy i oberże. Na swobody spacer brzegiem rzeki nie ma co liczyć, dlatego przebiliśmy się na stronę słowacką i oto znaleźliśmy się w innym świecie. To niebywałe, jak różni się podejście do tematu po przekroczeniu granicy.
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach - wstęp do socjalizacji psów na przykładzie Lilki i Trapera
Cóż to było za przeżycie ! Nerwy prawie jak podczas pierwszej randki. Misja : wspólny spacer ze znajomymi i naszymi psami, wydawała się nam nie do przejścia. Kuba jak zwykle uskuteczniał swoje czarnowidzwo i był przekonany, że to nie może się dobrze skończyć. Podjęlismy jednak wyzwanie - umówiliśmy sie z Magdą, Dorotą i ich Traperem na testowe spotkanie w praku. Co z tego wyszło ? Czy wszyscy przeżyli ? Czy będzie ciąg dalszy tej historii ? Zapraszamy do lektury.
wtorek, 14 czerwca 2016
Pies na drugim planie
![]() |
| zdjęcie nadesłane w ramach akcji Photocopy Club |
Fotografowanie, choć może powinnam raczej powiedzieć - pstrykanie fotek - od zawsze sprawiało mi ogromną frajdę. Pierwszy aparat, tzw. głupaka dostałam od babci. Teraz moją pasję wspiera głównie Kuba, zaopatrując w coraz to nowsze gadżety i zagrzewając do działania. Od czasu do czasu wysyłam zdjęcia na przeróżne konkursy, czasami owocuje to nagrodami - tak było w przypadku zdjęcia z poprzedniego wpisu, na którym Lilka dumnie pręży się przed chatką [KLIK]. Dnia, w którym dowiedziałam się o zwycięstwie, rozpoczynał się łódzki Fotofestiwal. To stały punkt w naszym terminarzu eventowym. Zapraszam na wpis, który mógłby równie dobrze mógłby być zatytułowany "Motyw psa w fotografii" ;)
środa, 8 czerwca 2016
Mizerna Lilka czyli relacja z Pienin, cz. 1
Drewniany domek z werandą, równo przystrzyżona trawa, bujana ławka, świerki wkoło, widok na jezioro. Tak mniej więcej wyglądało miejsce, w które przenieślismy się na 4 upalne dni maja. Dojechaliśmy w czwartek, wyrzuciliśmy bagaże, rozsiedliśmy się na ławce i zaczęliśmy oddychać górskim powietrzem. Po chwili (krótkiej) namysłu stwierdziliśmy, że w sumie to moglibyśmy mieszkać w domku z ogródkiem, odżywiać się grillem i obserwować Lilkę tarzająca się ze szczęścia na trawie. Moglibyśmy, ale nie mamy możliwości, więc postanowiliśmy przynajmniej te 4 dni wykorzystać na maksa. Ponieważ atrakcji w Pieninach co nie miara, podzieliliśmy relacje na dwie części. Dziś słów kilka o psiolubnych chatkach we wsi Mizerna i Jeziorze Czorsztyńskim.
czwartek, 12 maja 2016
Lilka w rezerwacie /// trasa spacerowa wokół Jeziorska
Co robi Łodzianin gdy chce odpocząć na łonie natury i zanurzyć kolana w bajorze ? W zależności od ilości czasu, jakim dysponuje i środka transportu, może pojechać w 3 miejsca, które pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Nigdy nie skupiałam się zanadto nad ich urokami, bardziej liczyły się dla mnie walory imprezowe. Jednak z wiekiem zmienia się nastawienie i coraz mocniej ciągnie wilka do lasu. Zapraszam na przegląd okolicznych akwenów i korzystanie z wiosny póki jest.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





